Dla wielu księgowych rachunek zysków i strat (RZiS) to po prostu kolejny raport, który trzeba zamknąć. Ale kiedy spojrzysz na niego inaczej – jak na źródło informacji o kondycji firmy – zaczyna robić się ciekawie.

W analizie RZiS wcale nie chodzi o to, żeby „przekopać się przez wszystkie liczby”. Chodzi o to, żeby znaleźć te, które powiedzą Ci:

I dobra wiadomość – żeby to zrobić, wcale nie potrzebujesz zaawansowanych narzędzi. Wystarczy Excel, trochę porządku w danych i prosty plan działania.


Zacznij od podstaw: dane mają się zgadzać

Zanim w ogóle zaczniesz analizować, upewnij się, że masz do czego zaglądać. Serio.

Najlepsza analiza nic Ci nie da, jeśli dane są niekompletne albo nieaktualne. I to jest pierwszy krok, który często się pomija.

Co to znaczy „mieć dane w porządku”?
– Wszystkie transakcje są zaksięgowane
– Są przypisane do odpowiednich kategorii
– Nie ma opóźnień w uzgadnianiu sald
– Wiesz, skąd pochodzą liczby, które analizujesz

Jeśli tu jest bałagan – zatrzymaj się.
Nie analizuj, dopóki nie masz spójnego RZiS.
Analiza to nie wróżenie z fusów – opiera się na faktach.


Analiza trendów i rentowności – co Ci mówią marże i liczby w czasie

RZiS daje Ci mnóstwo informacji. Ale żeby nie utonąć, warto zacząć od dwóch prostych spojrzeń:

➡️ Analiza pionowa – ile naprawdę zostaje z każdej złotówki?

Tutaj skupiamy się na 3 poziomach marży – to one pokazują, jak efektywnie działa firma.

💡 Warto policzyć te marże regularnie – np. co miesiąc – i sprawdzać, czy się poprawiają, czy spadają.

➡️ Analiza pozioma – co się zmienia w czasie?

Nie wystarczy spojrzeć na jeden miesiąc. Trzeba zadać pytanie:
Czy to normalne?”. A to widać dopiero w porównaniu z innymi okresami.

📌 Przykład:
Jeśli przychody w sierpniu spadły o 20% – OK, może wszyscy byli na urlopach. Ale jeśli w sierpniu zeszłego roku też był spadek, to potwierdza sezonowość. A jeśli nie – warto drążyć.

💡 Klucz: szukaj zmian i anomalii. RZiS to historia – analiza pokazuje, czy ta historia ma sens.


Szczegóły przychodów i kosztów – czyli gdzie zarabiasz, a gdzie uciekają pieniądze

Kiedy masz już podstawowe wskaźniki pod kontrolą, czas zejść głębiej.
Zajrzeć nie tylko ile, ale z czego wynikają Twoje przychody i koszty.

➡️ Przychody: nie każdy klient i produkt jest tak samo „wartościowy”

Nie wystarczy wiedzieć, że sprzedaż wzrosła. Trzeba zrozumieć co za tym stoi. Zadaj sobie pytania:

Już na tym etapie możesz trafić na zaskoczenia:

➡️ Koszty: które wydatki masz pod kontrolą, a które nie?

Zamiast patrzeć na sumę kosztów – rozdziel je na kawałki:

➡️ Zasada Pareto – skup się na tym, co naprawdę robi różnicę

Nie musisz analizować wszystkiego. Wystarczy skupić się na tych 20%, które dają 80% efektów.

💡 Pareto to Twój filtr – dzięki niemu nie analizujesz „wszystkiego”, tylko to, co realnie wpływa na wynik.


Podsumowanie – analiza RZiS, która ma sens

Nie musisz być analitykiem finansowym, żeby dobrze analizować RZiS. Wystarczy, że skupisz się na konkretnych i prostych obszarach, które pokazują, co działa, a co wymaga poprawy.

Tylko tyle – i aż tyle.

Bo dobrze zrobiona analiza RZiS to nie raport „dla raportu”. To narzędzie decyzji, które może pomóc firmie zarabiać więcej i działać mądrzej.

22.09.2025